Jak znaleźć pracę w Norwegii bez języka i znajomości?

środa, lutego 27, 2019

Tegoroczny sylwester był naprawdę wyjątkowy. Około 4 nad ranem, w środku imprezy, zebrałam się na lotnisko i wyruszyłam do Norwegii z biletem w jedną stronę i jednym celem - zarobieniem pieniędzy na podróż dookoła świata. Najpierw spędziłam trzy tygodnie remontując domek na wsi w okolicach Kristiansand, a następnie rozpoczęłam bitwę ostateczną - pojechałam w ramach programu Workaway do Oslo, gdzie miałam dwa tygodnie na ułożenie sobie nowego życia, tj. znalezienie pracy, mieszkania i dokumentów. Jakimś cudem - wszystko się udało.



Nie umiałam znaleźć w Internecie poradnika dotyczącego wyjazdu do pracy do Norwegii, który odpowiedziałby na wszystkie moje pytania, a ilość stresu spowodowanego chaosem informacyjnym przerosła moje wszelkie oczekiwania i wiele razy przyprawiała mnie o ataki paniki połączone z intensywną migreną. Dlatego mam nadzieję, że ten artykuł wypełni tą lukę, wyczerpie temat i znajdziecie tu wszystkie informacje. Jakby co - pytajcie śmiało! Może będę w stanie pomóc :)

Moja historia: po co tu przyjechałam?

Do Norwegii nie przyjechałam ani z zamiarem stałej emigracji, ani w celu szybkiego zarobienia pieniędzy w ramach pracy sezonowej. Moim głównym celem jednak odłożenie w ciągu roku całkiem sporej sumy, którą przeznaczę na samotną podróż dookoła świata. A oprócz tego... chcę tu po prostu trochę pomieszkać i zobaczyć, czy Norwegia naprawdę jest takim rajem na Ziemi, jak mi się wydawało. 

Jestem bardzo zmotywowana, aby zrealizować marzenie o swojej podróży. Jeszcze w Polsce rozesłałam 184 CV z nadzieją znalezienia pracy, ale… niestety. Bezskutecznie. Trochę podcięło mi to skrzydła, ale mimo tego nie poddałam się, spakowałam swój dobytek i przyleciałam do Norwegii 1 stycznia 2019 roku z biletem w jedną stronę. Kompletnie nikogo nie znając, z zerowym doświadczeniem w branży gastronomicznej i żałosnym stanem konta bankowego. 

Jak u mnie z językami? Po angielsku porozumiewam się bezproblemowo, ale niestety norweski znam jedynie na poziomie B1, który jeszcze nie pozwala mi na swobodne komunikowanie się z ludźmi. Ale spokojnie, w mojej pracy norweski nie był wymagany.

Tego posta piszę 19 lutego 2019 w wynajmowanym pokoju w centrum Oslo. Normalnie o tej porze pracuję jako kelnerka w tajskiej restauracji, ale dzisiaj mam akurat dzień wolny. Udało mi się, powoli zaczynam oszczędzanie na swoją podróż!

Co trudnego jest w wyprowadzce do Norwegii?

Bilety samolotowe to pikuś! Do kraju Wikingów przylecisz bez problemu za 39 złotych. Schody zaczynają się po przyjeździe do centrum Oslo. Cholernie drogi jest chociażby bilet miesięczny, lecz największym wyzwaniem jest tutaj znalezienie mieszkania. Za wynajem pokoju zapłacisz minimum 2000 zł, a bardzo często właściciele mieszkania życzą sobie dodatkowo okrutnej ilości koron w ramach kaucji. 

Przeszkody, które możesz napotkać na swojej drodze:
  • czasem pracodawca chce od Ciebie papierów (D-nummer, karta podatkowa, norweskie konto bankowe), ale Ty dostaniesz papiery dopiero kiedy będziesz mieć pracę - to błędne koło;
  • kaucja za mieszkanie to równowartość trzech czynszy;
  • brak znajomości języka norweskiego to coraz większy problem;
  • oraz okrutnie spowolniony proces zakładania konta bankowego - czekasz na to coś trzy miesiące, a bez konta norweskiego nie dostaniesz wypłaty (ale spoko, teraz mamy Revoluta, więc sytuacja jest pod kontrolą).

Emigracja do Norwegii w 5 krokach

1. Przed wyjazdem

Ubezpieczenie

Niby każdy wie, ale wolę przypomnieć - opieka zdrowotna jest w Norwegii cholernie droga, dlatego pamiętaj wyrobić EKUZ/kartę EURO 26/wykupić ubezpieczenie na Rankomat.pl. Dzięki ubezpieczeniu żaden wyrostek robaczkowy/wypadek/złamanie nogi nie będzie Ci straszne w trakcie poszukiwań nowej pracy!

CV po norwesku to duży plus

Dużą zaletą dla pracodawcy będzie CV w języku norweskim - poniżej pokazuję swój wzór CV, który rozsyłałam. CV stworzyłam w darmowym programie Canva. Po przyjeździe do Norwegii pamiętaj zmienić adres na norweski i wykupić kartę pre-paid SIM i wpisać nowy, norweski numer telefonu.



Znajdź dach nad głową na pierwsze dni

Jak wspomniałam, mimo 184 wysłanych CV nie udało mi się znaleźć pracy z Polski, dlatego najlepiej szukać jej tutaj, na miejscu. Jest jeden problem - musisz mieć gdzie na początku mieszkać.

  • Opcja 1
Jeśli masz odłożone pieniądze - spróbuj znaleźć mieszkanie jeszcze przez Internet i przyjedź “na gotowe”. Widziałam w kilku ogłoszeniach, że istnieje możliwość zorganizowania “visining” (oglądanie mieszkania) przez Skype. Próbuj, może się uda! Czasem dodawane są ogłoszenia z możliwością wynajęcia mieszkania/pokoju tylko na 2-3 tygodnie. Więcej o kosztach wynajmu przeczytasz w punkcie trzecim - “Znalezienie mieszkania”. 

Może spróbuj z AirBnB?


Wynajem tego przybytku na dwa tygodnie kosztuje na przykład niecałe 1300 zł. W dwa tygodnie powinno udać Ci się znaleźć pracę w gastronomii i nowe mieszkanie.



  • Opcja 2
Mój żałosny stan konta nie pozwalał mi jednak zaryzykować i wynająć pokoju. Nie miałam też na miejscu nikogo znajomego, więc totalnie nie miał mnie kto przenocować przez te 2 tygodnie. Z pomocą przyszedł mi... Workaway. Workaway to program dla wolontariuszy - za kilka godzin pomocy w domu/hostelu/na farmie dostajesz dach nad głową oraz jedzenie. Dzięki temu za darmo spędziłam trzy tygodnie w Kristiansand, a następnie dwa tygodnie w Oslo. Przez cały okres szukania pracy tutaj pieniądze wydawałam tylko na... bilety na komunikację miejską.

Niestety, w samym Oslo jest tylko jedna osoba, która przyjmuje Workawayów i błagam - nie rzućcie się wszyscy na to ogłoszenie! Bo Workaway to pewnego rodzaju wolontariat, a nie darmowy hotel. Ja naprawdę mocno zżyłam się z dziećmi, którymi się opiekowałam i poświęcałam tej rodzinie sporo czasu.


Jeśli nikogo w Oslo nie znasz, to może spróbuj skorzystać z Couchsurfingu? Czytałam, że Nadii udało się wynająć przez Couchsurfing kanapę w salonie za 800 zł miesięcznie. Próbuj! Czytałam też o ludziach, którzy przyjeżdżali tu samochodem i w tym samochodzie na początku spali. Jeśli naprawdę bardzo chcesz, to na pewno znajdziesz dla siebie jakiś sposób. Ale musisz bardzo chcieć...

2. Znalezienie pracy

Szukanie pracy z Polski

Jeśli szukasz pracy jako kelnerka/kelner, to serio - odpuść szukanie pracy przez Internet. Chętnych na te stanowiska jest “na miejscu” cała masa, więc wysyłanie maili (tak, jak robiłam to ja) raczej mija się z celem. Kupuj bilet do Oslo i szukaj pracy tutaj!

Słyszałam jednak, że pracy z Polski szukać można jako sprzątaczka (renhold) oraz jako wykwalifikowany pracownik. Więcej o szukaniu pracy jako sprzątaczka znajdziesz u Andżeliki, natomiast o szukaniu pracy jako spawacz/kierowca/malarz/hydraulik nic nie wiem. Wiem tylko, że warto w takim przypadku poszukać ogłoszeń na stronach agencji pracy:

Szukanie pracy “na miejscu” w Norwegii

W restauracjach w Oslo non-stop potrzebni są nowi ludzie. Najlepiej będzie, jeśli wydrukujesz swoje CV i poroznosisz je po restauracjach. Facebookowa grupa Servitør-Kokk-Bartender aż chuczy od ogłoszeń - zarówno pracodawców, jak i chętnych do pracy. To właśnie tam i ja znalazłam pracę. Kilka osób zgłosiło się po moje CV, a ja umówiłam się na dwie rozmowy - miałam także okazję na trzecią, ale zdążyłam wcześniej podpisać kontrakt w jednej z nich.


Najwięcej ogłoszeń znajdziesz jednak na stronie Urzędu Pracy, tj. NAV. >> https://stillingsok.nav.no/stillinger

Kategoria Yrke: Reiseliv og mat -> wyświetlą Ci się ogłoszenia pracy z branży gastro, turystycznej i hotelarskiej

Podstawowe słownictwo

  • ledige stillinger - wolne posady/ogłoszenia pracy
  • erfaring - doświadczenie
  • språk - język
  • må beherske et skandinavisk språk - musi znać język skandynawski
  • søknadfrist - termin nadsyłania CV
  • søk på stillingen - dodaj swoje CV/zgłoszenie
  • lønn etter tariff - stawka wg tabeli (w Norwegii nie istnieje praca minimalna, tu każdy zawód ma odpowiednią tabelkę)
  • heltid - na cały etat
  • deltid - na niecały etat
  • vikariat (tilkallingvikarer/sommervikarer) - zastępstwo (zastępstwo na wezwanie/ zastępstwo na lato)
  • fast jobb - stała praca
  • du bør ha jobbet i Norge tidligere - musiałeś pracować kiedyś w Norwegii (czasem pracownicy wymagają, żebyś miał już pozałatwiane papiery)
  • kokk - kucharz
  • servitør - kelner
  • renholder - sprzątaczka

3. Znalezienie mieszkania

Ceny wynajmu

No to jest niestety jakiś kosmos. Ja wynajmuję malutki pokoik w bardzo dobrej lokalizacji i płacę za tą przyjemność 5500 NOK, tj. 2450 złotych miesięcznie. To ogromny koszt, dlatego w przyszłości planuję znaleźć jednak coś tańszego.

Ceny wynajmu pokoju zaczynają się od 5000 kr (2200 zł), wyjątkowo od 4500 kr (2000 zł) miesięcznie. Najgorszy jest jednak depozyt = kaucja, który najczęściej wynosi równowartość 3 czynszy, tj. ok. 7000 złotych. Cóż, pozostaje szukać tych z tańszą kaucją...

Ja miałam to szczęście, że jakimś cudem udało mi się wynająć ten jeden jedyny pokój, w którego ogłoszeniu napisane było ikke depositum, tj. brak kaucji. Miałam cholernie duże szczęście. Naprawdę, ogromne, to się nie zdarza.

Gdzie szukać?

Największa baza mieszkań/pokoi to z pewnością finn.no. Warto też poszukać na hybel.no. Jeśli nie, to może grupy na fb?

finn.no -> Eiendom -> Bolig til leie (Do wynajęcia)

W podkategorii wybierz Rom i bofelleskap (czyli pokój w mieszkaniu z innymi osobami, inaczej: kollektiv), lub Hybel jesli celujesz w kawalerkę. Ogłoszenia posortujesz od najniższej ceny wybierając opcję Leie - lav-hoy

Podstawowe słownictwo

  • leilighet - mieszkanie
  • husleie - czynsz
  • deposit - kaucja
  • visning - oglądanie mieszkania
  • rom - pokój
  • bofelleskap/kollektiv - mieszkanie, w którym mieszkają też inne osoby
  • strøm - opłaty za prąd
  • inkludert - zawarte w czynszu
  • røyking - palenie
  • dyrehold - trzymanie zwierząt
  • (ikke) tillatt - (nie)dozwolone
  • skriv gjerne litt om deg selv - napisz coś o sobie

4. Załatwienie D-nummeru i karty podatkowej

D-nummer to taka norweska wersja numeru PESEL. Jest to numer tymczasowy, po kilku latach dostaje się taki właściwy PESEL, ale zakładam że na chwilę obecną Cię to nie obchodzi. D-nummer jest Ci jednak potrzebny do wyrobienia karty podatkowej oraz założenia konta w banku.

Kartę podatkową (tax deduction card) koniecznie musisz wyrobić jeszcze przed swoją pierwszą wypłatą, bo w przeciwnym razie zapłacisz aż 50% podatku. Podatki w Norwegii są bardzo wysokie, więc na samym początku warto zdecydować się na opodatkowanie typu Pay As You Earn, dzięki czemu od wypłaty pobierać Ci będą jedynie 25% podatku, zamiast 35%.

Jak to zrobić?

Musisz umówić się na wizytę w Skattetatten, czyli Urzędzie Podatkowym. Zrobisz to na >>tej stronie. Pamiętaj, że grafik mają tam naprawdę napięty, więc zarejestruj się na wizytę tak szybko, jak tylko zdobędziesz pracę. Nie ociągaj się!

Co będzie Ci potrzebne?

  • umowa o pracę
  • paszport
Polecam zapoznać się jednak z oficjalnymi artykułami na stronie Skattetatten.

5. Założenie konta bankowego

Aby dostać wypłatę, potrzebować będziesz konta w norweskim banku. I tutaj zaczynają się schody - na otworzenie konta czeka się minimum trzy miesiące. Dlatego teoretycznie potrzebować będziesz kogoś znajomego w Norwegii, na którego konto będziesz mógł przekierować pieniądze. (aczkolwiek słyszałam też, że konto musi być założone na Twoje imię - ile ludzi, tyle historii)

Ja nikogo w Norwegii nie znałam, więc myślałam, że mam kompletnie przerąbane. A tu proszę - przypadkiem trafiłam na informację, że od grudnia 2018 można w Revolucie utworzyć lokalne konto norweskie. Zajmie ci to dosłownie 5 minut!!! 

Co to jest Revolut?

Revolut to taka alternatywna bankowość, szczególnie przydatna dla wszystkich podróżników. Dzięki tej aplikacji z łatwością wymienisz złotówki na inne waluty bez żadnej prowizji. Dodatkowo, do konta Revolut dostaniesz również kartę płatniczą, a sama aplikacja to świetny sposób na zarządzanie finansami.



Co jeśli wyrobiłaś/łeś kartę jeszcze w Polsce? 

Ja Revoluta wyrobiłam jeszcze w listopadzie w Polsce, więc konto zaadresowane było na mój adres w Lublińcu. Wystarczyło jednak, że odezwałam się na czacie dostępnym w aplikacji. Adres z polskiego na norweski został zmieniony w 5 minut. Voila! Możesz cieszyć się kontem z norweskim numerem bankowym.

Dlaczego i tak warto założyć jak najszybciej prawdziwe konto bankowe?

Otóż Revolut nie jest bankiem, więc nie jest objęty Bankowym Funduszem Gwarancyjnym. Dlatego też Twoje pieniądze nie są na nim ubezpieczone i w razie problemów możesz ponieść duże straty. Ja planuję wymieniać swoją norweską wypłatę w aplikacji Revoluta na złotówki i przesyłać na moje polskie konto. 

FAQ


1. Czy potrzebny jest mi język?

Angielski to podstawa, a norweski to na pewno duży plus. Aktualnie pracuję w restauracji, której managerką jest Polka, chłopaki na kuchni pochodzą z Łotwy, a kelnerkami są dziewczyny z Francji, Szwecji i Chile oraz chłopak z Rumunii. Miałam też pracować jako barmanka w drugiej restauracji, w której również norweski nie był konieczny. Norwegowie mówią świetnie po angielsku, dlatego z każdym bezproblemowo porozumiesz się w tym języku.

2. Co jeśli nie mam doświadczenia w gastronomii?

Szczerze? Napisz, że je masz. Praca w restauracji to nie jest rocket science, więc jeśli masz dwie ręce, jesteś wesołą, otwartą i pracowitą osobą, to przyjeżdżaj! Mimo, że panicznie się bałam, to wlepiałam uśmiech na twarz i w rezultacie z obu rozmów o pracę wyszłam z ofertą pracy.

3. Ile zarabia się w Norwegii?

Aktualnie, z racji tego że się dopiero uczę, zarabiam możliwie najniższą stawkę w branży gastro, tj. 162 NOK (72 PLN) na godzinę. Płacę 25% podatku, więc w efekcie zarabiam niecałe 122 NOK, czyli 54 zł na godzinę.

4. Jakie są koszty życia w Norwegii?

Tą sekcję zaktualizuję po pierwszym miesiącu życia w Norwegii.

5. Ile miesięcznie udaje się odłożyć mieszkając w Oslo?

Tą sekcję również zaktualizuję po pierwszym miesiącu życia w Norwegii.

6. Ile pieniędzy kosztuje taka przeprowadzka?

Gdybym miała podpowiedzieć, ile pieniędzy potrzebujesz żeby na spokojnie przeprowadzić się do Oslo, to wyglądałoby to mniej-więcej tak:
  • czynsz za pierwszy miesiąc: min. 2200 zł
  • trzymiesięczny depozyt: 4000 - 7000 zł
  • bilet lotniczy: ok. 200 zł (z bagażem rejestrowanym - to akurat malutki wydatek)
  • dojazd z lotniska Torp: 85 zł (najtaniej z miamibus.no)
  • bilet miesięczny w Oslo: ok. 330 zł (750 NOK, seriooo)
  • $$$ na jedzenie: to już zależy od Ciebie, ale da się tu tanio przeżyć - największy wydatek tutaj to mięso i sery; warzywa i owoce są w cenach podobnych do tych w Polsce, szczególnie na Grønlands Torg Frukt og Grønt w centrum Oslo (uwielbiam! :D)
Łącznie: ok. 8- 9 tys zł + fundusze na jedzenie -> to sporo, ale ja miałam  5-6 razy mniej XD serio!!! :D


Miałam też jednak dużo szczęścia…

Każdy w Norwegii, komu opowiadam swoją historię mówi mi, że miałam ogromne szczęście i nie dowierzają, że naprawdę przyjechałam tu sama jak palec nikogo na miejscu nie znając. Jakimś cudem znalazłam pracę w dwa dni, potem znalazłam jeden jedyny pokój bez depozytu dostępny od następnego tygodnia w bardzo przystępnej cenie, a ponadto… jakimś cudem udało mi się złapać szybki termin załatwiania dokumentów. Pierwotnie miałam termin 14 czerwca (był luty!!!), a przez przypadek kiedy raz weszłam na stronę Urzędu... zwolniło się jedno miejsce o 11:15 w następny piątek. A od grudnia można w Norwegii używać Revoluta, dzięki czemu nie muszę się martwić o długi okres zakładania konta bankowego. Ogromny fart.

W sumie, kiedy teraz patrzę na to jak wiele zbiegów okoliczności się na siebie nałożyło i doprowadziło do tego, gdzie teraz jestem to… nie wiem co ja sobie w ogóle myślałam wyjeżdżając tutaj. Widocznie jak bardzobardzo chcę, to chyba mogę :D 

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Cześć, mam pytanie, zgodnie z Twoja porada założyłam sobie konto w Revolucie.napisz mi proszę jakie są Twoje doświadczenia, nie było problemu, żeby norweski pracodawca wypłacił Ci wynagrodzenie na to konto? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już dwóch pracodawców wypłacało mi kasę na Revoluta :) Numer konta wygląda identycznie jak ten norweski, więc prawdopodobnie nie zdają sobie nawet sprawy z tego że to nie jest prawdziwy bank :D

      Usuń
  2. Hej! Ja mam pytanie również odnośnie Revoluta i konta norweskiego. Czy mogłabyś coś więcej napisać na ten temat? Naprawdę wystarczy, że się odezwie do nich na czacie i poprosi o zmianę adresu? Nie można tego samemu zrobić? I skąd wiadomo, że to na pewno jest konto z norweskim numerem bankowym? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja do nich napisałam i sami zmienili w kilka minut - samemu niestety nie można zmienic adresu. :( A wiadomo, że konto jest norweskie, bo ma mniej liczb w numerze - w NO mają numery kont o wiele krótsze niż te nasze, w Polsce. Ja dostaję już wypłaty na to konto od dwóch pracodawców od 6 miesięcy, wszystko działa cacy, zero opóźnień.

      Usuń

Instagram