WorkAway - co to jest i ile to kosztuje?

23:18

Od trzech dni siedzę już w Polsce i chyba jeszcze nie do końca ogarniam, że moja trzytygodniowa przygoda w Norwegii się skończyła! Przecież pamiętam, jak dopiero co piszczałam ze szczęścia jedząc pierogi w malutkiej knajpie w Kazimierzu Dolnym, kiedy odebrałam wyczekiwanego maila od Christiana mówiącego "tak, chcemy cię w Norwegii!".

Tak jak sobie zaplanowałam, część wakacji spędziłam w moim ulubionym kraju, który niestety jest też jednym z najdroższych na świecie. Mając resztki pieniędzy na koncie z pomocą przyszedł mi... Workaway!


O tym, co udało mi się zobaczyć w Stavanger i jak wyglądał mój pobyt tam przeczytacie w poście 3 tygodnie w Norwegii, czyli moje doświadczenia z Workaway. A teraz chciałabym odpowiedzieć na kilka pytań, które powinny rozwiać Wasze wątpliwości na temat Workaway.

WORKAWAY FAQ
link do strony: workaway.info


1. Co to jest Workaway?

Jest to pewien program wymiany oparty na wolontariacie. W zamian za niewielką pracę (2-5h przez 5 dni w tygodniu) dostajemy od hosta nocleg oraz (zazwyczaj) wyżywienie.


2. Jak to działa?

Zakładamy profil, opłacamy członkostwo i piszemy wiadomości do wybranych hostów. Na uzupełnienie profilu należy poświęcić trochę czasu, bo przecież to nasza wizytówka. Dodaj zdjęcia, które oddają twój charakter, opisz czym się zajmujesz i przede wszystkim wypisz swoje umiejętności.


3. W jakich krajach to funkcjonuje?

Praktycznie na całym świecie! Peru, Mołdawia, Gwatemala i Uganda, czy po prostu Ocean Indyjski... bo niektóre ogłoszenia zwyczajne dotyczą pomocy na statku! Osobiście wybrałam Stavanger w Norwegii.


4. Jaką pracę się wykonuje?

Oj, różną! Niektóre ogłoszenia dotyczą pracy na farmie, opieki nad dziećmi, nauczania angielskiego, sprzątania w hotelach, czy... opieki nad alpakami! Gdy w kwietniu bardzo intensywnie nienawidziłam świata przez 4 dni poważnie rozważałam hodowlę alpak w Peru w dzikiej wiosce bez zasięgu. Spojrzałam jednak na cenę biletów do Peru, kupiłam mini alpakę na Aliexpress za 4 dolary i mi przeszło. #życie :D (Btw kliknijcie w >>te majestatyczne alpaki, niesamowite) 

Wracając... Opcji jest wiele. Zastanów się, co umiesz i co chcesz robić i wybieraj spośród tysięcy ogłoszeń.


A jeśli chcesz robić to, co ja to zapraszam do ogłoszenia Christiana. To naprawdę cudowny, wychillowany człowiek o wielkim sercu, który dopiero wkroczył w świat biznesu i potrzebuje dużo pomocy. No i szuka kolejnych pomocników w ramach Workaway! Jeśli lubisz social media, jesteś raczej wyluzowaną i pozytywną osobą i umiesz rozmawiać z ludźmi to pewnie się tam przydasz! >>klik


5. Ile to kosztuje?

Roczne członkostwo dla jednej osoby to koszt 30 euro, czyli około 130 złotych. Istnieje też opcja członkostwa dla par/znajomych, a wtedy koszt to tylko 38 euro za dwie osoby, czyli około 80 złotych za jedną osobę. Not bad, huh?

Oprócz członkostwa w koszta wliczyć należy też bilety lotnicze (ja kupiłam lot za całe 39 złotych :D) oraz swoje dodatkowe wydatki (wycieczki, przekąski, pamiątki - wiadomo).



6. Czy łatwo jest znaleźć hosta?

Ja napisałam tylko jedną wiadomość, bo poczułam, że to właśnie będzie mój host i... tak właśnie było! Inni Workawayerzy (??) mówią, że musieli napisać całą masę wiadomości, aby w końcu gdzieś ich przyjęli.

Moja rada jest prosta - nie pisz tej samej wiadomości do wszystkich osób. Spersonalizuj ją, pokaż kim jesteś, co lubisz i jak możesz pomóc hostowi. Zero oklepanych tekstów, masz się z hostem polubić, bo inaczej i Tobie i jemu będzie nieprzyjemnie. A przecież nie o to chodzi, prawda? :)


Mój host rzucił pracę menagera w sklepie, kupił łódź i założył hostel w własnym domu. Jego historia tak mi się spodobała, że nie chciałam trafić na Workaway do nikogo innego! Jak się potem okazało Christian też uwielbia tą samą muzykę, co ja i jest wielkim fanem Warszawy! (nawet delikatnie uczy się polskiego)



7. Czy jest to bezpieczne?

Dopytaj się o wszelkie linki, wystalkuj troszkę na Facebooku i będzie OK. Workaway raczej sprawdza te rzeczy, ale podwójnie sprawdzić nie zaszkodzi, prawda? Jeśli się wahasz, to poproś o rozmowę na Skype - tak na przykład zrobiła dziewczyna, z którą byłam na Workawayu w Norwegii. Dodatkowo poczytaj recenzje hostów wystawione przez poprzednich Workawayów :)


8. Co jeśli nie będzie mi się podobać?

Zawsze możesz wcześniej zakończyć swój pobyt - to nie jest sztywny program, od którego nie ma odwrotu. Tak zrobiła Valeryia - uznała, że nie nadaje z Christianem na tych samych falach i uciekła do Barcelony. Oczywiście najpierw porozmawiaj z hostem i zrób tak, by nie został na lodzie bez żadnej innej pomocy.


9. Ile wcześniej należy napisać wiadomość do hosta?

Tak naprawdę niewiadomo. Ja napisałam wiadomość na około miesiąc przed moim przyjazdem. Jest jednak bardzo dużo hostów last minute, którzy szukają pomocy "na już".


10. Na co zwrócić uwagę wybierając hosta?

Sprawdź, czy oferuje ci wyżywienie czy jedynie "dostęp do kuchni". Bo różne krzaczki można w ogłoszeniach znaleźć. Koniecznie przeczytaj też recenzje, jakie inni Workaways pozostawili hostowi.

Upewnij się też, jakiej pomocy od ciebie host oczekuje i czy czasem nie chce za bardzo wykorzystywać "taniej siły roboczej". Wielu hostów szuka na przykład social media strategists, ktorych praca to niemal cały etat. A nie chodzi przecież o to, żeby zatrudniać ludzi w pełnym wymiarze godzinowym i płacić za to jedynie łóżkiem i obiadem. Trzeba szanować swój czas, prawda?

Przydatne linki:

Podsumowując
Workaway to świetny sposób na głębsze wniknięcie w lokalne życie, poznanie dziesiątek nowych osób i na naukę nowych umiejętności. Ja nauczyłam się obsługi AirBnB, a ty może nauczysz się jeździć traktorem? Tego właśnie nauczyła się Celine, którą poznałam w Norwegii, haha :D Możliwości jest wiele, trzeba tylko z nich skorzystać!

Ktoś z Was brał udział w czymś podobnym? A może rozważacie skorzystanie z Workaway?

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Pierwszy raz słyszę o czymś takim! Świetna sprawa! Gratulacje za odwagę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale faza, chyba się zgłoszę <3 Jesteś wielką inspiracją:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę tej Norwegii! :) Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że taki program istnieje, dzięki za informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis Nie wiedziałem, że taka forma pracy istnieje. Szkoda, że dwadzieścia lat temu nie istniała :) Teraz na mnie już za późno :P Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy program, trzeba mieć odwagę, żeby tak wyjechać! Podziwiam Cię! :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram