Za co siebie kocham? Ciężkie zadanie...

17:00

Witajcie! Dzisiaj mam dla was post-wyzwanie zainspirowany tekstem Klaudii z klaudiaka.pl, a mianowicie listę cech, za które siebie lubię. Sama jestem osobą, która raczej siebie akceptuje, a więc wyzwanie typu "zrób listę rzeczy, za które siebie lubisz" uznałam za banalne.

A tu proszę. Okazuje się, że próbując stworzyć taką listę w głowie, w pierwszej kolejności przychodziły mi do głowy rzeczy, za które... siebie nie lubię i te, które wymagają jeszcze pracy i poprawy. Dziwne. Aby zwalczyć więc tą tendencję w mojej głowie, postanowiłam stworzyć taką listę tutaj, na blogu.

A więc, let's start!


  1. Lubię swoją ciekawość świata. Jest to też cecha, którą najbardziej cenię sobie u innych ludzi.
  2. Lubię swoją zaradność finansową. Kiedy chcę coś mieć, to zbieram na to wszelkie sposoby. Było tak już od podstawówki, przez liceum, aż po dziś dzień. Zawsze umiałam wymyślić sobie jakiś "biznesik", lub znaleźć pracę, aby móc sobie kupić to, co chciałam.
  3. Lubię siebie za to, że kiedy znajdę sobie pasję to poświęcam się jej w stu procentach. Wkładam w to całe swoje serduszko. Kiedy w podstawówce chciałam być nauczycielką, prowadziłam zajęcia pomocnicze dla słabszych kolegów. W gimnazjum zachciało mi się być kosmetologiem, więc na pamięć znałam właściwości glinek i wielu składników kosmetyków. Dodatkowo zaczęłam prowadzić bloga kosmetycznego, który wówczas dał mi możliwość współpracy z wieloma firmami kosmetycznymi. Potem w liceum zaczęła się faza na USA, więc nonstop czytałam na temat ich historii i kultury, podszkoliłam swój angielski i nauczyłam się mówić z amerykańskim akcentem. Kochałam USA miłością tak wielką, że nawet... zmieniłam charakter pisma (tam nie łączy się liter) haha :D W II LO wygrałam sobie już indeks na amerykanistykę na UW. Teraz, na studiach, moją największą pasją są podróże i... sami widzicie - wywiewa mnie gdzieś co weekend. Ten post też powstaje w trasie - na kolanach w drodze do Torunia.
  4. Lubię swój kolor oczu. Moje oczy są jasnoniebieskie, po tacie, i bardzo je lubię.
  5. Lubię swoje wcięcie w talii. Moja figura to totalna gruszko-klepsydra. Wcięcie w talii mam naprawdę spore, przez co czasami wydaje się jakbym miała superszeroki tyłek. Mimo wszystko uważam, że jest to bardzo kobiece :)
  6. Lubię siebie za to, jak szybko załapałam angielski. A dzięki tej znajomości angielskiego przydarzyło mi się wiele cudownych rzeczy w życiu.
  7. Lubię siebie za to, że nie boję się marzyć. Moje marzenia spotykają się bardzo często ze stuknięciem się w głowę i słowami: "weź ty lepiej się nauką zajmij". Dlatego wolę swoich planów nikomu zbytnio nie zdradzać. 
  8. Lubię swoją umiejętność planowania. Coś sobie wymarzę?  Siadam więc z kawą i krok po kroku wypisuję co muszę zrobić. Nie umiem też żyć bez kalendarza.
  9. Lubię swoją umiejętność krytycznego myślenia. To trochę wina moich studiów, dzięki którym już nic nie jest takie samo i wszędzie widzę konstrukty społeczne - ot, takie zboczenie :D Ale w gruncie rzeczy jednak to lubię.
  10. Lubię to, jak strategicznie myślę. 
  11. Lubię swoją pamięć fotograficzną. Zapamiętuję wszystko bardzo szybko, ok. 60% tego co przeczytam. Nie jest to więc stuprocentowa pamięć fotograficzna, ale za taką też jestem wdzięczna.
  12. Lubię swoją pracowitość. Kiedy trzeba, umiem pracować jak robocik :D
  13. Lubię to, że umiem być sama. Ba, ja nawet bardzo to lubię! Nie potrzebuję mieć kompana w podróży, co jest sporym plusem bo często ciężko znaleźć osobę, która chciałaby ze mną gdzieś wyjechać.
  14. Lubię w sobie to, że kiedy trzeba potrafię być bardzo towarzyska. Na co dzień potrafię być niezłą introwertyczką. Bardzo lubię jednak poznawać nowych ludzi i dowiadywać się, co robią i lubią w życiu. Gorzej wychodzi mi utrzymywanie znajomości na stałe, bo nie jestem fanką pisania na Facebooku, ponieważ zwyczajnie nie mam na to czasu. 
  15. Lubię to, że jestem silną kobietą. Wiem, że zawsze sobie poradzę i znajdę rozwiązanie. Sama na końcu Europy, czy jadąc z dziwnym człowiekiem na stopa.
  16. Lubię swoje podejście do religii. Bardzo krytyczne i świadome. Aczkolwiek jestem aktualnie osobą niewierzącą.
  17. Lubię to, że nie udaję nikogo. Bardzo oczyszczająca rzecz.
  18. Lubię swoją pomysłowość. Czasami bywa to zbyt kłopotliwe, kiedy próbuję się na czymś skupić, a do głowy przychodzą mi nowe pomysły, które chcę realizować. Mimo wszystko lubię to w sobie, bo nigdy się nie nudzę. Zawsze mam pełną to-do listę i nie mam okazji na nudę.
  19. Lubię swoje pismo. Jest estetyczne, choć niektórym podobno ciężko je odczytać.
  20. Lubię się za to, że w końcu nauczyłam się oszczędzać. Kiedyś rozwalałam pieniądze na prawo i lewo, każda złotówka znikała w zastraszającym tempie
  21. Lubię to, że uczę się z porażek. Przydatna umiejętność, ale nauczenie się jej zajęło mi kilka dobrych lat.
  22. Lubię siebie za to, że nie jestem "taka kobieca". Gdy powiedziałam przyjacielowi, że robię listę swoich zalet, to oprócz dwóch komplementów, dostałam również listę swoich wad (pesymistyczna z niego dusza :D). Wśród nich było to, że "nie jestem kobieca", tj. brak mi elegancji, delikatności, trzepotania rzęsami, uwodzenia milczeniem i spojrzeniem (to cytat jakby co :D). A wiecie co? Ja to lubię :D Może faktycznie dużo gadam, nie udaję że jestem słaba i delikatna, ani niespecjalnie zależy mi na uwodzeniu w ten sposób mężczyzn, ale jeśli to jest jedyna definicja "kobiecości", to chyba mam ją w głębokim poważaniu. :D
  23. Lubię to, że umiem cieszyć się z małych rzeczy. Kawa, słońce, jazda autobusem 18 godzin, czy widok, który właśnie mam z okna - wszystko to potrafi mnie tak niesamowicie cieszyć! Tą część posta piszę już w Toruniu, sącząc Desperadosa z widokiem na oświetlony rynek i chyba nie mogłabym być szczęśliwsza. Odkryłam niesamowite miasto, zjadłam pyszne pierniki, ogarnęłam obiad za 4 złote i kupiłam kolejne bilety za złotówkę - tym razem do Sandomierza i Lublina. Jestem w siódmym niebie!
  24. Lubię siebie za to, że udało mi się rzucić papierosy. Tak, paliłam przez 2 lata, ale po przyjeździe z Mediolanu w listopadzie stwierdziłam, że kupując dwie paczki tygodniowo wydaję 30 zł, co bylo kwotą, którą dałam za bilety lotnicze do Włoch. Rzuciłam więc dlatego, że chciałam oszczędzić na podróże. Nie palę już pół roku i sama się sobie dziwię jak łatwo mi to poszło, bo próbowałam rzucać nie raz. Zdrowie nigdy nie było dla mnie wystarczającym powodem, by rzucić, i dopiero chęć zaoszczędzenia na podróże pomogła mi zwalczyć nałóg.
  25. Lubię to, że mimo wszystko kocham siebie. Jak już się wkręcę, to listę zalet potrafię stworzyć całkiem długą, co niektórzy mogą uznać za bycie zadufaną w sobie. Cóż, ja tak nie uważam i stwierdzam, że dużo lepiej się czuję po wypisaniu tych wszystkich cech. Kocham siebie!
Tak więc... to by było na tyle! Zachęcam Was do wykonania takiego ćwiczenia samemu, przyjemne uczucie wiedzieć jak zajebistymi osobami jesteśmy. :D

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Świetne ćwiczenie dla nas samych ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie warto sobie zadac topytanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam pamięć fotograficzną :) pasji się poświęcam :) wcale nie uważam że pisanie o sobie dobrych cech to zaufanie w sobie, przecież każdy z nas ma swoje wady i zalety ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. naprawdę świetny pomysł na wpis, nigdy wcześniej nie czytałam na innych blogach podobnego :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny wpis :)
    Obserwuje i liczę na rewanż :)
    Zapraszam: MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna definicja kobiecości, gratuluję uporania się z taką listą - świetna!Ważne ćwiczenie. Chyba każdy je powinien zrobić. Też staram się tak pracować z moimi uczniami :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie pozornie błahe pomysły na wpis. W trakcie pisania lubią wychodzić fajne (i zaskakujące) rzeczy :)
    Kradnę pomysł! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabrałem się za czytanie artykułu. Czytam, czytam. No i dalej czytam, bo lista długa, i tu przychodzi podsumowanie:"Zachęcam Was do wykonania takiego ćwiczenia samemu, przyjemne uczucie wiedzieć jak zajebistymi osobami jesteśmy." Michalina, you've made my day! :D

    OdpowiedzUsuń

Instagram