My Travel Bucket List

16:30

Dzisiaj przychodzę do Was z listą TOP 10 pozycji z mojej podróżniczej bucket list. Wybór był ciężki, bo na liście znajduje się chyba pół świata, ale postarałam się wybrać 10 miejsc, które odwiedzić chcę najbardziej. Enjoy!






10. Zanzibar

Najpiękniejsza wyspa Tanzanii znajduje się dopiero na 10 miejscu tej listy, bo... trafiła na nią dopiero w zeszłym tygodniu. Rajska plaża, Ocean Indyjski i dużo historii to połączenie idealne. Jako, że jestem na bieżąco z wszystkimi promocjami lotniczymi, to gdy zobaczyłam, że bilety na Zanzibar są za 700 zł w dwie strony zaczęłam rozważać wzięcie pożyczki i ekspresową sprzedaż nerki.

Gdybym miała się tam jednak wybrać, to rozważyłabym raczej połączenie plażowania na Zanzibarze ze zwiedzaniem kontynentalnej Tanzanii - safari, wioski masajów i zobaczenia na własne oczy Kilimandżaro. No nic, pozostaje wpisać na listę marzeń, na której Zanzibar pewnie chwilę sobie jeszcze posiedzi, bo w tym roku planuję zobaczyć miejsce znajdujące się na pierwszym miejscu tej listy.

9. Rzym

We Włoszech zakochałam się w te wakacje, od razu po wylądowaniu w Bolonii. Język, ludzie i jedzenie (!!!) robią swoje i kilka miesięcy później wróciłam tam ponownie, tym razem do Lombardii. Rodzice planują już rodzinną wyprawę do Toskanii, z której jednak najprawdopodobniej będę musiała zrezygnować z powodu pracy. Wiem jednak, że Włochy odwiedzę jeszcze nie raz i zwiedzę wzdłuż i wszerz, jednak to Rzym uznaję za cel główny.

8. Wybrzeże Algarve…

… którego odwiedzenie zaplanowałam już na majówkę (jeśli RyanAirowe promocje oczywiście pozwolą)! Chcę spędzić 2 dni w Lizbonie i 3 dni na jednym z najpiękniejszych wybrzeży na świecie. Marzy mi się rejs po jaskiniach, a szczególnie zobaczenie Playa de Benagil. Czy nie wygląda jak cud świata? Przylądek Sao Vicente to również punkt obowiązkowy.

7. Norweskie fiordy

Loty do Norwegii są baaaardzo tanie. Do Oslo dolecicie praktycznie w dowolnym terminie za 39 zł, Bergen i Stavanger również. Od wycieczki do Norwegii dzieli mnie jedynie moje  postanowienie. Obiecałam sobie, że będę mogła tam polecieć dopiero, kiedy opanuję norweski na poziomie komunikatywnym. 



6. Meksyk

Wycieczka na ruiny Majów w Tulum czy spróbowanie prawdziwej tequili i buritto! Dorzućmy do tego piękne plaże i mamy miejsce idealne.


5. USA Trip

Nowy Jork, Waszyngton, Miami, Wielki Kanion, Kalifornia i Hawaje - na liście marzeń studentki amerykanistyki nie mogło zabraknąć tych pozycji! Ciągle myślę nad tym, jak zwiedzić całe Stany za jednym razem w budżetowy sposób i rozważam AuPair, Work and Travel oraz Camp America. Co wybiorę, jeszcze okaże, ale kiedyś wypadałoby zobaczyć na własne oczy wszystko to, o czym uczę się na studiach, prawda?

4. Bali

Rajska wyspa zieleni, pełna cudownego jedzenia i przepięknych świątyń, a wszystko to otoczone polami ryżowymi. Marzą mi się poranne zajęcia jogi w takim miejscu. Za każdym razem, gdy widzę zdjęcia Bali bije od nich spokój i pewna harmonia - to idealne miejsce na ucieczkę od własnych myśli i wyluzowanie.

3. Kuba

Miasta pełne kontrastów i kolorowych budynków, tańczenie salsy o północy i mieszkanie z lokalsami w ich casach particulares to moja wyprawa marzeń nr 2 (zaraz po East Asia Trip :D). Do tego mojito i cygaro - coś pięknego! Polecam obejrzeć Buena Vista Social Club, aby się zarazić moim kubańskim marzeniem <3 

Tak więc po Tajlandii zbieram pieniądze na Kubę! <3 Marzy mi się polecieć tam wraz z ekipą Solistów - klubu zrzeszającego ludzi kochających podróże. Wyjazdy z nimi są tańsze niż w biurze podróży, a i same wycieczki są dużo mniej komercyjne, więc nie ma obaw, że wyląduję zamknięta w resorcie w Varadero grzejąc tyłek przez dwa tygodnie. Zobaczcie ich ofertę >>tu. A tu link do wyjazdu na Kubę >>klik

Świetną relację znajdziecie też na blogu Pauli, która pojechała na Kubę właśnie z Solistami.
>> Część 1: Z Havany do Baracoa 
>> Część 2: Z Baracoa do Havany


2. Kuang Si Falls w Laosie

Jeden z najbardziej rajskich krajobrazów, jaki dotychczas widziałam. Pierwszy raz dowiedziałam się o ich istnieniu dzięki >>filmowi Lost LeBlanc i od razu się zakochałam! Wodospady Kuang Si znajdują się w Laosie, w okolicy Luang Prabang. Z miasteczka na wodospady prowadzi piękna dróżka, którą warto pokonać „po azjatycku”, czyli… na skuterze. Spójrzcie tylko na te zdjęcia! 


1. Tajlandia

Marzenie nr 1 to ten azjatycki kraj uśmiechu. Mocno pracuję nad tym, żeby spędzić tam następnego Sylwestra i jeśli się nie uda, to uznam to za wielką porażkę. Dlaczego tak bardzo o tym marzę? Chcę pojechać tam dla street foodu, dla nieobliczalnego Bangkoku, dla starych świątyń w Ajutahai, białej świątyni w Chiang Rai i plaż na Phuket. Dodatkowo, Tajlandia to świetny punkt wypadowy do innych krajów Azji południowo-wschodniej - m.in. do Angkor Wat w Kambodży, Birmy, Laosu wspomnianego punkt wyżej, czy do Kuala Lumpur (skąd całkiem tanie loty są też na Bali).



Lista mogłaby się jeszcze długo ciągnąć. Bardzo chcę zobaczyć jeszcze tak mało popularne miejsca jak Białoruś, Kijów, czy stolicę Estonii - Tallin (bilety już mam!). Marzą mi się również bardziej popularne destynacje typu Paryż. Oprócz tego na liście znajdziecie jeszcze przede wszystkim Birmę i wietnamskie kanały Cu Chi a także Gwatemalę, Peru, Iran i… resztę świata. A że świat jest całkiem spory, to czas zacząć działać, by zdążyć wszystko z listy wykreślić, prawda? :)

A co znajduje się na Waszej liście must-see?

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Moje marzenie to Miami i Phuket <3 a obecnie byłam już na Bali. Wyjątkowo magiczne miejsce, jeśli chcesz zerknąć bliżej tutaj jest moja relacja z tego miejsca:
    https://paulinaglifestyle.blogspot.kr/2016/09/magiczna-wyspa-bali.html
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytane! Ale zazdro! Cudowne miejsce <3

      Usuń
  2. Niesamowicie przepiękne miejsca! Ja marzę o podróży do Chorwacji, póki co:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie numer 7! :)
    pozdrawiam i zapraszam
    http://panbrodaty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Instagram