Linkownik #2: darmowe książki, kursy z certyfikatami i warzywne ciasta

14:12

Kolejny poniedziałek, kolejny linkownik. W tym tygodniu przez nadmiar obowiązków nie udało mi się nic nowego wrzucić na bloga, aczkolwiek kilka postów jest w przygotowaniu. Czekam z niecierpliwością na koniec sesji i ferie, kiedy będę miała trochę więcej czasu na rzeczy niezwiązane z uczelnią i pracą z dziećmi. Tym czasem zapraszam Was na drugi linkownik w historii tego bloga, mam nadzieję, że linki okażą się przydatne :)




Poniedziałek

Na dobry początek tygodnia mam dla Was ciekawe darmówki. Unia Europejska ma własną internetową księgarnię pełną ciekawych pozycji, które można zgarnąć za free. Ja zdecydowałam się zamówić Travel Book, czyli świetny zestaw składający się z mapy Europy, kart krajów członkowskich, zeszytu na notatki z podróży w kropki i… kompletu naklejek. Jako, że jestem wieeeelką fanką wszelkich papierniczych dodatków to nie mogłam nie skorzystać!





Wtorek

Na wtorek polecam Wam inspirujący wywiad z Martyną Skurą, która żyje w 20kg bagażu. Wiecie, że bardzo lubię ludzi, którzy łączą pracę z podróżami. Martyna jest właśnie taką osobą i aktualnie mieszka w Meksyku. Pracowała też w Tajlandii, Gruzji, czy Tanzanii. Bardzo ciekawa osoba - warto się z nią zapoznać.



Środa

Jednym z planów na nowy rok było samodokształcanie. Nad swoim norweskim już pracuję, ale obiecałam sobie wyrobić też dodatkowe kursy online. Ostatnio na Courserze trzeba za każdy certyfikat płacić, więc zdecydowałam się korzystać Allison Courses. Baza kursów, jakie tam znajdziecie jest naprawdę ogromna. Ja zastanawiam się między Diploma in International Tourism with English Language Studies, a Diploma in Media Studies. Dodatkowo Fundamentals of Marketing Your Business Online również brzmi kusząco.

Całą bazę kursów, które kończą się certyfikatem znajdziecie >>TU.

Czwartek

Czwartek to dla mnie ostatni dzień sesji. Popołudnie też mam wyjątkowo wolne i zaplanowałam sobie na ten dzień jakieś zabawy w kuchni. Trafiłam w tym tygodniu na dwa ciekawe przepisy na ciasta. Bardzo ciężko jest mi żyć bez czekolady do kawy, także chciałam sprawdzić, czy znajdę coś czekoladowego, ale zdrowego. I znalazłam! Oto moje dwie propozycje:


Piątek

W poprzednim linkowniku polecałam tekst o tym, jak wygrać życie. Dzisiaj znowu polecam Wam tekst tej samej autorki - tym razem o byciu szydercą i krytykantem. Tekst trafił do mnie w idealnym czasie. Bo i na blogu trafił mi się szyderca komentujący co drugi post (a jestem pewna, że to ta sama osoba - bardzo smutna i niezadowolona osoba) i ostatnio w życiu realnym muszę radzić sobie z kimś, kto wie lepiej jak żyć. No cóż. Od blogowego szydercy dowiedziałam się na przykład, że jestem prostakiem, bo korzystam z darmówek. Ja uważam, że wylewanie swojego syfu u mnie jest bardziej prostackie, ale… co kto woli. 

Jednak koniec końców polecam Wam tekst Ani - jak zawsze świetnie opisany problem.  >>KLIK 

Sobota

Ten tekst zaczęłam pisać około 6 rano, bo o tej porze zazwyczaj jestem w trakcie śniadania. I to bez względu na to, czy mam zajęcia na 13:15, czy na 8 rano. Wczesne wstawanie jest chyba czymś, co najbardziej poprawiło moją produktywność, tak więc powoli szykuję dla Was posta nt. snu. Chcę, żeby była to pigułka wczesnego wstawania, także jeszcze trochę muszę nad tekstem popracować. 

W międzyczasie polecam Wam zapoznanie się z drzemką kawową. Wypij kawę, połóż się na 20 minut, wstań i ciesz się wyspanym mózgiem. Niby 20 minut, ale działa cuda. Spróbujcie! Więcej na ten temat przeczytajcie >>tu.

Niedziela

A na koniec tygodnia akcent humorystyczny. Podesłała mi to współlokatorka, śmiejąc się, że to o mnie. Nie mogę się z tym jednak zgodzić, bo ze wszystkich dobroci organizacyjnych korzystam naprawdę z głową. Jakkolwiek dziko może brzmieć zapisywanie wszystkich celów w bujo, afirmacje, wstawanie o 5:30 i niestresowanie się rzeczami, na które nie mam wpływu, to mnie to uszczęśliwia. Dla dużej części osób brzmię jak wariatka, ale cóż - liczy się tylko to, jak ja sama się ze sobą czuję, prawda? :D

Filmik, który pokazuje jak takich self-coachów jak ja widzi reszta świata znajdziesz >>TU Całkiem zabawne :D

_______
P.S. W poprzednim linkowniku dałam Wam link do promocji na wyjazd z Warszawy do Rygi i mówiłam, że czekam na Tallinn. Wiecie, co? Dzisiaj pokazała się promocja właśnie na Tallinn <3 Bilety kupione, jadę 31 marca na jeden dzień do Estonii za 38 złotych <3

You Might Also Like

1 komentarze

Instagram