Podsumowanie stycznia 2017 - MacBook, nowa praca, nowe podróże i przeprowadzka

08:52

Rok 2017 zaplanowałam sobie bardzo dokładnie. Postawiłam sobie konkretne cele i jasno wyznaczylam drogę do ich realizacji. Jest to pierwszy taki rok, kiedy postanowienia noworoczne zaczęłam realizować od samego początku nie wmawiając sobie, że zrobię to później. Zmieniłam sposób myślenia o celach i uwierzyłam, że na moje życie wpływ mam tylko ja i że mogę je zaprojektować tak, jak tylko zechcę. Zamiast mówić "chciałabym pojechać do Azji" mówię "pojadę zimą do Azji". Jestem szczęśliwa, zorganizowana i pełna energii do działania. Taką osobą zawsze chciałam być. Mamy koniec stycznia, a ja zrealizowałam już dwa cele z listy planów na 2017 rok. Nad kolejnymi pracuję - chciałam wcześnie wstawać, to wstaję, chciałam zadbać o CV i pierwszą "poważną" pracę mogę już do niego wpisać, a dodatkowo zgodnie z planem o pracy zdalnej, nawiązałam jedną stałą współpracę. A oto krótkie podsumowanie moich styczniowych poczynań.

Kupiłam MacBooka!

Ani chłopak, ani rodzice nie wierzyli, że na niego uzbieram. A tu proszę, mamy koniec stycznia, a ja piszę tego posta z nowiutkiego MacBooka Air 13''. Jest piękny, cichy, niesamowicie intuicyjny i superszybki. W końcu mój sprzęt nie wydaje odgłosów odkurzacza, gdy go uruchamiam. :)) Poprzedni laptop miał już 4 lata, bardzo słabą baterię i był bardzo głośny, także jego wymiana była konieczna.

Tak zapisywałam postępy w oszczędzaniu w moim bullet journalu

Początkowo moje kalkulacje przewidywały jego kupno dopiero w maju, potem w kwietniu, myślałam nawet, że będę zmuszona wybierać podróż majówkowa vs. Mac - nic z tych rzeczy! Nie wiem, czy to pozytywne afirmacje, moja wielka determinacja, czy ciężka praca (choć to pewnie mieszanka wszystkiego), ale udało się spełnić już jeden z celów na 2017 rok! Jestem z siebie bardzo dumna, bo jeszcze pół roku temu byłam osobą bardzo rozrzutną i nie umiałam zaoszczędzić ani złotówki. Rzuciłam palenie, wszystkie zarobione pieniądze odkładam, nie chodzę na zakupy ciuchowe, planuję menu na cały tydzień i nie wychodzę na imprezy. I dużo więcej i bardziej efektywnie pracuję. Pamiętajcie - najlepszym sposobem na oszczędzanie jest zarabianie dodatkowych pieniędzy. O sposobach na zarobek w liceum, bądź na studiach pisałam >>tutaj

A teraz - skończyłam zbierać na MacBooka, więc czas zbierać na Portugalię i... inne wyprawy. I jakiś aparat. O jednej malej podróży poniżej, a druga póki co jest tylko planem, ale uważnie śledzę promocje i może uda mi się zobaczyć kolejną europejską stolicę.

Jadę do Wiednia! (+ kupiłam bilety lotnicze do...)

Decydując się na MacBooka ustaliłam sobie bardzo restrykcyjny plan finansowy na całe pół roku. Plan ten nie przewidywał innych podróży oprócz tej majówkowej wyprawy do Portugalii, aż tu nagle pojawiła się promocja zimowa Bonanza Polskiego Busa. Tak więc szybka decyzja, Wiedeń za 28 zł w dwie strony, jedziemy na jeden dzień. Wyjazd wieczorem w poniedziałek, zwiedzanie od 5:20 rano i wyjazd do Warszawy o 23:30. 18 godzin to całkiem sporo czasu na zwiedzenie stolicy Austrii. Bilety jeszcze są dostępne >>tu. Bierzcie, póki się całkiem nie rozejdą! Bilety z Wrocławia do Pragi są za 9 złotych!!!



Cały wyjazd planuję zamknąć w 100 złotych, chyba że zdecyduję się wejść do Hofburga, w którym jeszcze nie byłam, albo przejechać się młyńskim kołem na Praterze. Tania restauracja już obczajona - Da Waanda, w której płacisz ile chcesz i jesz ile chcesz, noclegu też nie trzeba rezerwować, także taki wyjazd to całkiem niedroga atrakcja.

Taką stówkę na wyjazd można zgarnąć w aktualnej promocji Inteligo, o której przeczytasz >>tu. Jeśli zawsze chciałaś_łeś podróżować, ale podobno nie masz na to pieniędzy, to teraz nie masz wymówki. Zgarniaj stówkę i jedź do Wiednia/Pragi/Budapesztu/Berlina/Bratysławy za naprawdę niewielkie pieniądze.

W stolicy Austrii byłam już co prawda dwa razy, ale zawsze na bardzo krótko i mało świadomie. Dzień przed zakupem biletów rozmawiałam z chłopakiem, który stwierdził, że od zawsze marzył mu się Wiedeń. Powiedziałam mu, że jeśli Polski Bus wypuści promocję to kupujemy. Następnego dnia promocja się pojawiła. Potęga podświadomości i przeznaczenie :D (czytam aktualnie Potęgę podświadomości, będzie o niej tekst)

Fragment Potęgi podświadomości, który idealnie odzwierciedla moje myślenie nt. pieniędzy
Kupiłam też bilety lotnicze. Niestety tylko do Wrocławia, ale bardzo stęskniłam się za lataniem, więc kiedy pojawiła się okazja, by skoczyć na weekend do przyjaciółki na koncert, to zamiast jechać tam pociągiem, wybrałam samolot. Taniej i szybciej niż pociąg, więc czemu nie. Przepłaciłam coprawda, bo kupiłam je w cenie 21 zł, a aktualnie są po 9 zł. Cóż, bywa :D

Pracuję w szkole językowej!

Tak, dostałam nową pracę! Jest to pierwsza poważna rzecz, jaką mogę sobie wpisać do CV. Pracuję w szkole językowej i prowadzę kursy metodą Direct English. Praca bardzo łatwa, nawet nieźle płatna (jak na szkołę językową płacą niewiele, ale w porównaniu z zarobkami w sieciówce to pieniążki są bardzo fajne) i całkiem satysfakcjonująca.

Prawdopodobnie dostanę również pracę w jeszcze jednej szkole, bo dostałam już umowę i odesłałam dokumenty. Problem w tym, że od dwóch dni się nie kontaktują. Mimo to kolejny cel na 2017, jakim było więcej pracy jako nauczycielka angielskiego został zrealizowany.




Sesja, blog i przeprowadzka

Niestety miałam bardzo mało czasu na blogowanie w tym miesiącu. Trzy egzaminy już za mną, dwie prace zaliczeniowe oddane, prezentacja zaliczona, a przede mną jeszcze 4 egzaminy. I to takie, na które trochę więcej będę musiała się pouczyć. Ostatni przypada na 6 lutego i już nie mogę się tej daty doczekać. Mam tyle planów i pomysłów, które trafiły na listę "po sesji" i bardzo niecierpliwie czekam, aż będę mogła zabrać się za ich realizację. Zamiast pisać tego posta powinnam na przykład uczyć się na egzamin ze sztuki amerykańskiej, ale nie mogłam się oprzeć, żeby czegoś nie napisać! :)

Mimo wszystko znalazłam trochę czasu na wprowadzenie kilku zmian na Jak Chcę, To Mogę. Jak widać szablon jest całkowicie inny, choć wymaga jeszcze wielu poprawek (zadanie z listy "po sesji"), lecz najważniejsze to... nowa domena! Zrezygnowalam z blogspot.com na rzecz .pl i jestem przeszczęśliwa, że jakoś udało mi się to ogarnąć.

W ramach produktynacji (tak, PRODUKTynacji, napiszę o tym... po sesji) opublikowałam na blogu dwa teksty. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to zapraszam - duuuuużo ciekawych linków.

>> 10 sposobów na podróże za darmo: http://www.jakchcetomoge.pl/2017/01/10-sposobow-na-podroze-za-darmo.html
>> Top 3 Motywujące Blogi: http://www.jakchcetomoge.pl/2017/01/top-3-motywujacych-blogow.html

A ponadto, przeprowadzam się. Zamieniam piękny pokój w standardzie IKEA w beznadziejnej lokalizacji na brzydki pokój w stylu PRL w cudownej lokalizacji, obok Metra Wierzbno, naprzeciwko mojej uczelni (3 minuty pieszo!). Prowadzę na tyle intensywny tryb życia, że nie mogę sobie pozwolić na godzinne dojazdy na uczelnię, do pracy, czy do uczniów. Na szczęście pokój ma białe ściany, także można go całkiem nieźle urządzić. Wyrzucić dywan i dziwne serwety, zamienić firanki etc. Może chcecie post o tym, jak przerobić pokój w stylu PRL?
______________________

Mam nadzieję, że Wasz styczeń był równie udany, a postanowienia noworoczne zostały poparte jakimś działaniem. Wszystko zależy od Was! Tymczasem ja życzę Wam miłego weekendu i zmykam się pakować, bo jutro przeprowadzka :)

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Jesteś ogromną inspiracją. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jak miło mi to słyszeć <3 Dziękuję!

      Usuń
  2. Wielkie gratulacje za tak wielkie osiągnięcia w tak wielkim czasie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi super. Dobrze jest czytać takie rzeczy, człowiek od razu nabiera motywacji. :) Sama też mam listę na ten rok, udaje mi się nawet ją realizować, choć nadal wiele rzeczy odkładam. Ale obecnie priorytetem jest ogarnięcie szkolenia dla firm. Warszawa to na tyle obrotne miasto, że wstyd tak z tym zwlekać, gdy wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Dzięki za motywacje i oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze wiedzieć, że się rozwijasz i realizujesz swoje cele! Taki planner, w którym wszystko sobie zapisujesz jest pewnie przydatną rzeczą :D Poza tym sama chciałabym zacząć taki prowadzić, bo wygląda on u Ciebie po prostu bajecznie! Co do Wiednia to naprawdę przecudowne miasto, które warto zobaczyć zimą w okresie przedświątecznym ;) Ogólnie na co dzień zajmują większość mojego czasu szkolenia menedżerskie, ale i przy okazji mam też szanse, aby wyjeżdżać często i zwiedzać nowe miejsca :) Poza tym widzę, że jesteś osobą bardzo zmotywowaną, która wie czego chce i po prostu za tym podąża, a to bardzo dobra cecha osób silnych i spełnionych. Pozdrawiam i oby tak dalej! Szerz inspirację oraz motywację, gdzie tylko się da!

    OdpowiedzUsuń

Instagram