PLANY NA 2017

21:10

Jeśli jesteś niedasiem, to ten post nie jest dla Ciebie. Niedasie to osoby które twierdzą, że nic się nie da. Nie da się jechać na wakacje, bo nie ma pieniędzy. Życie jest złe, bo praca jest do dupy. A zmienić się jej nie da. Jeśli chorujesz na coś tak okropnego, jak nicniedasizm, to odsyłam do tekstu Ani, która zapoznała mnie z konceptem i wyleczyła z ciągłego powtarzania "nie da się". Ja uważam, że wszystko się da, dlatego przyszły rok zaplanowałam dość intensywnie. Podobno, jeśli twoje marzenia cię nie przerażają, to nie są wystarczająco duże. A moje... chyba trochę mnie przerażają.





  Azjatycki Trip Grudzień 2017

To rzecz, która ekscytuje mnie najbardziej. Jest zdecydowanie największym projektem, za jaki się wzięłam. Za rok, zaraz po świętach, na dwa-trzy tygodnie. Główny cel? Tajlandia. Przy okazji fajnie byłoby zobaczyć Angkor Wat w Kambodży, wpaść na chwilę do Wietnamu, przejechać się skuterkiem na wodospady Luang Prabang w Laosie. Może uda się wpaść do Batu Caves w Malezji, albo do Birmy? Zobaczymy. Mimo, że samo życie w Azji jest całkiem tanie (obiad na mieście za 5 zł, świeżo wyciskany sok z mango za 3 zł itd.), to bilety lotnicze + fakt że chcę tam być ponad 2 tygodnie będzie mnie trochę kosztował.



♥  Majówka w Portugalii/Maroku/na Malcie/na Cyprze (plan B: Ukraina)

Destynacja zależna od cen biletów, ale coś napewno się trafi!


♥  Kupić MacBooka

Mój laptop ma 4 lata i kupiłam go za własne oszczędności za jakieś 1000 zł. Dlatego powoli umiera. Jest piekielnie głośny, coraz wolniejszy, a bateria trzyma jakieś pół godziny. Dodatkowo waży 3 kilogramy, co jest dosyć uciążliwe, jako że zabieram go ze sobą na korki, które prowadzę i jeżdżę z nim na plecach od 8 do 19.

Upatrzyłam sobie MacBooka Air. Każdy mówi mi, ze oszalałam, bo niewarty jest swojej ceny. Ja pozostaję jednak przy swoim. Mam iPada i iPhona i jestem z obu sprzętów strasznie zadowolona, dlatego wiem, że MacBook również mnie nie zawiedzie. Rozważam zakup Lenovo Ideapad 710s, który jest 800 zł tańszy, ale... ma Windowsa. Skoro Lenovo i tak kosztuje niemało, to czy nie jest warto popracować więcej i kupić sprzęt, o którym marzyłam?

♥  Kupić GoPro albo lustrzankę

Chcę w końcu zacząć robić dobre zdjęcia. Czy to z podróży, czy to na bloga. Rozważam jeszcze czy zdecyduję się na GoPro i robienie podróżniczych filmików, czy na dobry aparat. Fajnie byłoby mieć sprzęt już przed majówkowym tripem, ale zdaję sobie sprawę, że może być ciężko uzbierać na podróż i MacBooka  w niecałe pół roku studiując dziennie. Przed Azją jednak albo GoPro albo aparat będą już moje.

♥  Korki korki korki

Po sesji zimowej chcę dobrać sobie dzieci na korki z angielskiego. W Warszawie stawka z godzinę jest bardzo miła dla mojego portfela, bo za 60 min dostać można tu 50 zł, a za 90 min 70 zł. Ja aktualnie mam 4 godziny zajęć konwersacyjnych z jedną dziewczynką i biorę trochę mniej niż jest to możliwe. Zabiera mi to dużo czasu, bo dojeżdżam do niej na Targówek + sama układam większość worksheetów, ale praca daje mi wiele satysfakcji. Także gdy rozluźni mi się grafik po sesji, chciałabym mieć więcej małych klientów :)

♥  Praca zdalna

W przyszłości marzy mi się praca freelancera, która pozwoli mi na podróże i życie w dowolnym miejscu na świecie. Nie kręci mnie życie tylko w weekendy, uwięzienie w pracy od 9-17 oraz  26 dni urlopu na rok. Chciałabym pracować tyle, ile chcę. Jeśli będę potrzebowała więcej pieniędzy - będę pracować więcej. Moim skillem jest angielski, stąd zabieram się za zlecenia tłumaczeniowe, napisanie tekstu, czy przygotowywanie materiałów z angielskiego innej osobie.



♥  Zadbać o doświadczenie w CV

Dotychczas jako doświadczenie w CV mogę podać pracę w CCC, sklepiku odzieżowym, roznoszenie ulotek, inwentaryzacje, wykładanie towaru w Makro... No nie brzmi ciekawie. Może uda się zaangażować w jakiś fajny projekt? Czas pokaże, ale zobowiązuję się łapać okazje.

♥  Praca wakacyjna za granicą

Wiele rzeczy chciałabym w życiu osiągnąć, lecz na wiele z nich potrzebuję pieniędzy. Tyle miejsc na świecie jest do zwiedzenia, a i rodzicom chciałabym pomóc finansowo w utrzymaniu mnie na studiach. I wiadomo, azjatycki trip to minimum kilka tysięcy, jeśli uda się złapać tańsze loty na najbardziej turystyczny sezon. Jedyną opcją, aby wszystko osiągnąć jak najszybciej jest wyjazd do pracy za granicę, gdzie na godzinę dostaje się nie 10 zł, a 10 euro. 4,5 razy więcej. Przemęczę się :D

♥  Kursy online

Coursera, Alison Courses, czy polskie platformy typu Akademia PARP, Aktywizacja.edu.pl i Eurokobieta oferują masę ciekawych kursów online z certyfikatami. Niektóre certyfikaty są płatne, drugie nie. Całkiem niezły sposób na zwiększenie wiedzy w dziedzinach, które mnie interesują. Ja zaczęłam kurs Wprowadzenia do SEO/SEM na Aktywizacja.edu.

♥  Zadbać o włosy

Bo są w stanie tragicznym. Prostowanie, zła dieta i lenistwo związane z pielęgnacją przynoszą efekty. Dlatego rezygnuję z prostowania, a bon na 100 zł do Rossmanna, który przyjdzie na dniach za założenie konta w Nest Banku wykorzystam na produkty do włosów. Niby najbardziej banalny cel z wszystkich, a jednak mam wrażenie, że najciężej będzie mi go zrealizować :D

♥  Wcześniej wstawać

Był to cel na 2017 rok, ale postanowiłam zacząć już wcześniej. :) I powiem Wam, że im więcej mam pracy, tym więcej mam motywacji by wstać o 6 rano, mimo że zajęcia mam na 16. Całkiem pomocna okazuje się tu aplikacja Sleep Cycle, która budzi cię w odpowiednim momencie cyklu tak, byś wstając zawsze czuł się wypoczęty. Potestuję jeszcze trochę i dam znać :)

-------------

To chyba najważniejsze cele, jakie sobie wyznaczyłam. Nie chcę, żeby było to tylko gdybaniem, czy marzeniem niepopartym żadnymi działaniami. Już teraz, gdy myślę o podróży do Azji, gdy wyobrażam sobie jak wsiadam w samolot, którym udam się w podróż życia, skręca mnie w brzuchu. I chcę to poczuć naprawdę. Bardzo łatwo jest wymyślić sobie jakiś cel, a jeszcze łatwiej stwierdzić po prostu "pierdole, teraz też jest ok". Życie jest zbyt krótkie, żeby tylko marzyć.

You Might Also Like

0 komentarze

Instagram