Amerykanistyka: co to, co po tym i czy warto?

20:07

Studiuję amerykanistykę na UW. Gdy ludzie słyszą nazwę mojego kierunku robią dziwne oczy, mówią wow i pytają się co ja w ogóle tam studiuję i czy mam zamiar pracować w McDonaldzie. Potem ja się denerwuję, tłumaczę, że amerykanistyka jest naprawdę niezłym kierunkiem, ale i tak ludzie oceniają z góry: Trzeba było iść na prawo, skoro taka humanistka ze mnie.

A ja poszłam na lewo i dobrze mi z tym!





Studiuję na Uniwersytecie Warszawskim, także to co opisuję dotyczy tego konkretnego wydziału.


Co to jest?


Amerykanistyka to bardzo interdyscyplinarny kierunek, który niesamowicie może poszerzyć horyzonty. Łączy politykę, historię, wiedzę o ustroju, czy popkulturze, a także krytykę kulturową.

Uwaga, uwaga! To nie jest filologia!* I bardzo dobrze - omijają mnie przedmioty dot. gramatyki czy fonetyki. Równocześnie tracę jednak możliwość bycia nauczycielką j. angielskiego. Studia są jednak całkowicie po angielsku, a wszystkie egzaminy i prace zaliczeniowe piszemy również w tym języku, dlatego można go sobie świetnie podszlifować, zdać CAE i zostać np. lektorem on-line (a zarobki większe niż te w szkołach publicznych!). (więcej >>tu)

*amerykanistyka w Gdańsku i we Wrocławiu to filologie

Jakie mamy przedmioty?


M.in. uczymy się:
  • History of the U.S.
  • U.S. Government
  • U.S. Society
  • American Cinema (nawet nie wiecie jak przedmiot zmienił moje patrzenie na filmy! a wykładowca - pasjonat posiada niesamowitą wiedzę i umiejętność jej przekazania)
  • U.S. Foreign Policy
  • American Literature
  • American Art
Oprócz tego wiele przedmiotów wybieramy sobie sami, zależnie od tego co nas interesuje. Poezja amerykańska? Socjalizm w USA? Muzyka? Rasizm? Historia wojny wietnamskiej? Orientacja seksualna Andy'ego Warhola? A może nieheteronormatywne bohaterki amerykańskich powieści science fiction? Tak, mamy o tym przedmiot.

Lista przedmiotów zmienia się z roku na rok, a wybór jest naprawdę spory. Każdy znajdzie coś dla siebie, gwarantuję! Listę przedmiotów do wyboru w tym semestrze znajdziecie >>tu.

Co po amerykanistyce?


No i teraz plot twist. Nigdzie nie szukają amerykanistów. Uzyskujesz tytuł kulturoznawcy ze specjalnością Stany Zjednoczone. Yay. Ale plot twist nr 2. Jest po tym praca! Aczkolwiek to działa na zasadzie "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz". Jeśli prześpisz całe studia i nie dasz nic od siebie, to faktycznie możesz mieć problem. Zajęć na studiach jest na tyle mało, że każdy ma dużo czasu, aby samemu zaprojektować swoją przyszłość.

Studia humanistyczne wymagają dużo pracy dodatkowej, rozwijania się poza uczelnią. W Warszawie mamy wiele ofert bezpłatnych (a czasem też płatnych!) staży w takich dziedzinach jak social media, organizowanie eventów, czy pisanie tekstów. Masz też czas, aby nauczyć się grafiki komputerowej, a potem zostać freelancerem. Możesz też pisać artykuły dla wielu ciekawych portali tworzonych przez studentów. A może to idealny czas by wyrobić językowy certyfikat, a potem wyjechać do Chin lub Tajlandii i tam uczyć angielskiego za pieniądze kilka razy większe niż te w Polsce? :D  (więcej >>tu) Możliwości jest wiele - wszystko możesz zrobić, jeśli tylko chcesz. Kto wie, może jednak zostaniesz doradcą amerykańskiego ambasadora, lub wykładowcą uniwersyteckim?

Czas studiów trzeba wykorzystać jak tylko się da, by zdobyć jak najwięcej doświadczenia, a potem stworzyć atrakcyjne CV. Spójrz na studia nie z perspektywy instytucji dającej ci papierek=pracę.

Studia mają nauczyć cię myśleć, masz nabyć umiejętności, a ukierunkować będziesz mógł/mogła się sam :)

Największe zalety amerykanistyki

  1. Aby zaliczyć studia musisz zdać egzamin z języka obcego, którym nie jest polski i angielski na poziomie B1. A do wyboru jest praktycznie każdy język świata. Ja wybrałam norweski, a przyjaciółki portugalski. Może ty zapiszesz się na suahili? :D
  2. Aby zaliczyć studia musisz w ciągu 3 lat zdobyć min. 30 punktów OZN. OZNy to punkty które dostajemy za uczestniczenie w dodatkowych wykładach, spotkaniach, konferencjach naukowych, czy za wolontariat przy organizacji tych konferencji. American Studies Center zmusza nas po prostu do poszerzania horyzontów - całkiem dobry pomysł :)
  3. Opanujesz angielski na poziomie akademickim i po intensywnym kursie Academic Writing będziesz umiał/a pisać naprawdę dobre teksty. Robienie researchu, przypisy w stylu Chicago, oraz poprawna i logiczna argumentacja - wykładowcy kładą na to bardzo duży nacisk i Ci nie popuszczą, jeśli nie będziesz tego umiał/a.
  4. Mała ilość zajęć pozwala na łączenie studiów z innymi obowiązkami - przez miesiąc pracowałam na 3/4 etatu w CCC, teraz będę udzielać korepetycji z angielskiego. Jest naprawdę dużo czasu na rozwinięcie swoich zainteresowań.
  5. Po skończeniu studiów będziesz całkiem inaczej myśleć. Ja jestem dopiero po pierwszym roku, a kreatywność i krytyczne podejście do podawanych mi informacji wzrosły niesamowicie. 
  6. Przedmioty wybierasz sobie sam/a! Uczysz się po prostu tego, co cię interesuje.


    Gdzie studiować amerykanistykę?

    Zanim wybierzesz studia, spójrz na przedmioty, jakich będziesz się uczyć!

    Także amerykanistyka to naprawdę nie kolejny gównokierunek. Tak, pewnie wiele osób kończy bez pracy, ale to, czym będziesz zajmować się po ukończeniu studiów zależy tylko od Ciebie samego. Ja uważam, że warto. A Wy? Na jakie studia się wybieracie? Kierujecie się pasją czy perspektywami zarobkowymi? A może tym i tym?

    You Might Also Like

    5 komentarze

    1. Przepraszam Panią ale czy to się nie nazywa "AMERYKANIZACJA"?

      OdpowiedzUsuń
    2. Ja myślę że Amerykanistyka jest super i jak skończę gimnazjum to na pewno tam będę studiować ,i chciałabym w sumie tam gdzie Ty :), i będę bogata i będe miała w 3dupy chajsu na ciuszki no bo przecież ameryka jest taka bogata to jak będe ich studiować to dają mi piniundze xD

      OdpowiedzUsuń
    3. Kierunek przedstawia się ciekawie. Jak ktoś lubi takie rzeczy to, czemu nie. Szkoda, że nie jest to filologia. Zawsze to dobrze mieć papiery, aby uczyć w szkole :D

      OdpowiedzUsuń
    4. AMERYKANIZACJA?jA TU ŻADNEJ AMERYKANIZACJI NIE WIDZĘ.

      OdpowiedzUsuń

    Instagram