3 dni w Mediolanie/Bergamo - kosztorys

10:42

Wczoraj o 22, po 3 dniach włoskiej przygody, dotarłam do Warszawy i... już czuję pustkę. Bo nie mam zaplanowanej następnej wyprawy. Nazywam to uzależnieniem od podróży, planowania i organizowania. Na tyle uwielbiam organizować, że nigdy chyba nie zdecyduję się na wyjazd z biurem podróży. No nie ma mowy! Dodatkowo planując podróż samemu, wszystko wyjdzie dużo taniej. A więc skoro o kosztach mowa, to zapraszam do zapoznania się z kosztorysem takiej trzydniowej wycieczki do Mediolanu i Bergamo.






Loty:
lot Warszawa-Gdańsk: 9 zł
lot Gdańsk-Mediolan (Bergamo): 36 zł
lot Mediolan (Bergamo)-Gdańsk: 36 zł
lot Gdańsk-Warszawa: 9 zł
łącznie: 90 zł za 4 loty!

Nocleg:
Jedną noc, między lotem z Warszawy do Gdańska, a tym do Włoch spędziłam na lotnisku. Całkiem przyjemne i ekscytujące doświadczenie, polecam! Także zamiast wydawać pieniądze na hotel w Gdańsku, spałam za darmo.

hotel w Bergamo: 189 zł/ 1os./2 noce

Dzień I: Bergamo
bilet na komunikację miejską w Bergamo: 7 eur = 31 zł
obiad w Bergamo: 6,5 eur = 29 zł
cappuccino: 1,5 eur = 6,70 zł
gelatto: 2 eur = 9 zł (tak, jedna gałka lodów to 9 zł... ale trzeba spróbować, smak niezapomniany!)
pizza: 4 eur = 18 zł

Dzień II: Mediolan
mini-pizza na śniadanie: 2 eur = 9 zł
bilety pociągowe Bergamo-Mediolan-Bergamo: 5,50 eur x2= 11 eur = 49 zł
wejście na dach katedry Duomo: 9 eur = 40 zł
cappuccino: 1,5 eur = 6,70 zł
obiad w Mediolanie: 8 eur + 2 eur coperto (obowiązkowy napiwek) = 44 zł
"Ostatnia wieczerza" da Vinci'ego: 5 eur = 22 zł

Dzień III: poranek w Bergamo
Tutaj byliśmy już spłukani - ja miałam na koncie 10 zł, a chłopak 23 zł. Dlatego kupiliśmy sobie po opakowaniu sześciu słodkich bułeczek, które Włosi jedzą na śniadanie za niecałe 2 euro.

śniadanie w Bergamo: 1,80 eur = 8 zł

551,40 zł




Dodatkowo:
Z racji totalnego braku sklepów, byliśmy zmuszeni do kupowania napojów w miejscach typu McDonald... Z resztą, nawet zwykła woda jest tam droga - 500 ml kosztuje 1 eur, czyli ok. 4,50 zł.

- mała cola w Macu: 1,6 eur = 7 zł
- woda mała: 1 eur = 4,44 zł
- Nestea: 1 eur = 4,44 zł
- pocztówka z "Ostatniej wieczerzy": 1,5 eur = 6,60 zł
- 6 pocztówek z Bergamo i Mediolanu po 0,50 eur każda: 3 eur = 13 zł
- napój na lotnisku w Gdańsku: 5 zł
- hot dog na lotnisku w Gdańsku: 7,90 zł

599,78 zł

Wnioski:
  1. Rezerwujcie wcześniej hotel. Miałam upatrzony taki za 120 zł za osobę za dwie noce, więc za prawie 70 zł mniej, ale stwierdziłam, że przelew zrobię później i... następnego dnia najtańszym pokojem był już ten mój, za 190 zł za dwie noce.
  2. Oszczędzać na napojach. Jestem osobą, której wiecznie chce się pić. W sytuacji, gdy nie ma sklepów praktycznie nigdzie, jestem skończona. Dodatkowo wodę umiem pić tylko latem, a normalnie kupuję zwykłe soki lub wody smakowe. A to podnosi koszty napojów na zachodzie prawie dwukrotnie. A niestety mając tylko bagaż podręczny, napojów ze sobą nie przewieziemy. Dlatego czas zainwestować w butelkę z filtrem - wtedy można pić kranówę filtrowaną na bieżąco. Dodatkowo rozważam, czy nie kupować słodkiej granulowanej herbaty - robić rano jej zapas i pić zamiast soku. Może i według niektórych cebulactwo, ale to boli kiedy za butelkę wody chcą 5 zł, a za colę 10. Wolę te pieniądze przeznaczyć chociażby na zobaczenie "Ostatniej wieczerzy" Leonarda.
  3. Śniadanie przywieźć z Polski. Jako, że mieliśmy spędzić jedną noc na lotnisku w Gdańsku wzięliśmy ze sobą zrobione wcześniej tosty i po dwa 7daysy, co uratowało nasz budżet, bo na lotnisku za bajgla z jajkiem zażyczyli sobie 26 zł... Niestety do samych Włoch wzięliśmy tylko parówki "tak na wszelki wypadek", co również nas uratowało drugiego dnia, kiedy mieliśmy 2 euro i brak perspektywy na jakikolwiek otwarty sklep. Jednak dobrze byłoby przywieźć tego tańszego jedzenia więcej, bo szybko robiliśmy się głodni i od zakupu croissantów z piekarni powstrzymywała nas tylko cena.
Oszczędzać można również poprzez niejedzenie na mieście, ja jednak we Włoszech nie jestem w stanie sobie tego odpuścić. Za bardzo kocham ich kuchnię. Dodatkowo aż 7 euro wydaliśmy na komunikację miejską w Bergamo, ale tego również nie żałuję. Będąc w tym mieście trzeba przejechać się kolejką Funicolare do Citta' Alta, a jednorazowa taka przyjemność kosztuje 2,10 euro. Dlatego woleliśmy wydać 7 euro za 72 godzinny bilet i szybciej przemieszczać się po Bergamo, co pozwoliło nam zobaczyć więcej w i tak już ograniczonym czasie. Nieplanowanym dodatkiem było również wejście na dach Duomo. Ale warto było lekko głodować następnego dnia, żeby móc się tam wspiąć. Cudowne doświadczenie.

Także koszty takiego wyjazdu naprawdę nie muszą być wysokie - kwestia priorytetów i pokombinowania. Osobiście nie umiem oszczędzać na przeżyciach, doświadczeniach i próbowaniu kuchni, ale za pragmatyczne rzeczy typu śniadania, napoje, hotele staram się płacić jak najmniej. Tanie bilety lotnicze są naprawdę łatwe do znalezienia, także nic tylko zaplanować swój budżet, odłożyć pieniądze i małymi kroczkami zwiedzać świat!

P.S. Szykuję posta z relacją z podróży, może uda mi się wrzucić nawet dzisiaj? Obie więcej zdjęć :)

P.S. 2 Interesuje kogoś może post o tym jak szukać tanich lotów i jak na zaoszczędzić pieniądze na podróż (będąc uczniem/studentem bez stałej pracy)?

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Zdecydowanie jestem zainteresowana tym postem o oszczędzaniu/tanich lotach :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram